Angel Rodado po #ODRWIS: Musimy być lepsi w każdym aspekcie
Po wyjazdowej porażce z Odrą Opole i odpadnięciu z Pucharu Polski napastnik Wisły Kraków Angel Rodado podsumował grę w osłabieniu, atmosferę w szatni oraz przygotowania do ligi.
Po wyjazdowej porażce z Odrą Opole i odpadnięciu z Pucharu Polski napastnik Wisły Kraków Angel Rodado podsumował grę w osłabieniu, atmosferę w szatni oraz przygotowania do ligi.
Trudny początek, ale udało nam się strzelić gola, po czym Biedrzycki dostał czerwoną kartkę. Po przerwie straciliśmy dwie bramki i niestety odpadamy z Pucharu Polski. Jak myślisz, czego dzisiaj zabrakło?
Angel Rodado: Oczywiście gra w dziesiątkę jest zawsze trudna, ale uważam, że to żadne usprawiedliwienie. Powinniśmy zachować się na boisku inaczej. Przestaliśmy grać agresywnie, przestaliśmy chcieć mieć piłkę przy nodze i grać w piłkę, a musimy potrafić to robić nawet w dziesięciu. Niezależnie od rywala musimy chcieć grać. Zupełnie nie pokazaliśmy nikomu, że nam zależy na grze, więc było ciężko, bo zaczęliśmy się tylko bronić. Dało to rywalom szansę. Jest trudno, to jasne. Pewnych rzeczy nie jesteśmy w stanie kontrolować, ale musimy panować nad sobą, nad naszym zachowaniem na murawie i być lepsi w każdym aspekcie, aby prezentować się dobrze. Oczywiście nie jesteśmy zadowoleni. Chcieliśmy wygrać i zrobić krok naprzód w pucharze, ale niestety stało się inaczej. To bardzo, bardzo frustrujący dzień.
Czy Odra czymś nas dzisiaj zaskoczyła?
Nie, byliśmy gotowi na taki mecz. Oczywiście nie spodziewaliśmy się gry w osłabieniu, ale wiedzieliśmy, jakiego spotkania się spodziewać. Znamy ich styl, graliśmy przeciwko nim przez lata w 1 Lidze, więc wiedzieliśmy wszystko. Na początku wyglądaliśmy dobrze. Wiemy, że to silny zespół z wieloma postawnymi, fizycznymi zawodnikami, więc musieliśmy sobie z tym poradzić. Na początku robiliśmy to dobrze, ale potem zrobiliśmy krok lub dwa w tył, co zabiło naszą tożsamość. Jako drużyna chcemy grać wysokim pressingiem i atakować, a tym razem nie przejęliśmy kontroli nad meczem.
Czy w szatni czuć sportową złość i frustrację po tym meczu?
Tak, oczywiście. Szczególnie w pucharze, gdzie gra się o wszystko - albo przechodzisz dalej, albo odpadasz. W lidze można poradzić sobie z porażką inaczej, bo wiesz, że w kolejnym tygodniu masz szansę na trzy punkty, a w pucharze nie ma wygranej - nie ma cię w turnieju. Odpadliśmy, więc musimy przetrawić tę frustrację i przekuć ją na pomoc przed kolejnym spotkaniem ligowym.
Kolejny mecz już w sobotę. Jaki jest plan na najbliższe dni? Odnowa biologiczna?
Tak, dla zawodników, którzy grali, ten plan będzie nieco inny - więcej regeneracji, aby być gotowym na mecz. Będziemy dążyć do tego, aby każdy był gotowy na 100%.