Wiktor Biedrzycki po #ODRWIS: Musimy wziąć to na klatę
Wisła Kraków zakończyła udział w tegorocznej edycji STS Pucharu Polski. Biała Gwiazda prowadziła z Odrą Opole, ale po czerwonej kartce przez większą część spotkania musiała radzić sobie w osłabieniu i ostatecznie przegrała 1:2. Po końcowym gwizdku mecz na antenie TVP Sport podsumował Wiktor Biedrzycki.
Wisła Kraków zakończyła udział w tegorocznej edycji STS Pucharu Polski. Biała Gwiazda prowadziła z Odrą Opole, ale po czerwonej kartce przez większą część spotkania musiała radzić sobie w osłabieniu i ostatecznie przegrała 1:2. Po końcowym gwizdku mecz na antenie TVP Sport podsumował Wiktor Biedrzycki.
Gra w osłabieniu
Wiślacy schodzili na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem, jednak od 31. minuty grali w dziesięciu. Zdaniem Wiktora Biedrzyckiego właśnie konieczność długiej gry w osłabieniu miała największy wpływ na obraz drugiej części spotkania.
"Z każdą kolejną minutą traciliśmy siły. Do momentu straty pierwszej bramki broniliśmy się dobrze i Odra nie stwarzała wielu sytuacji. Niestety później straciliśmy dwa gole" - powiedział obrońca Białej Gwiazdy.
Pomimo niekorzystnego wyniku krakowianie do ostatnich minut starali się doprowadzić do wyrównania. Biedrzycki podkreślił, że drużyna zrobiła wszystko, aby odwrócić losy rywalizacji, ale jednocześnie nie zamierzał szukać usprawiedliwień wyłącznie w czerwonej kartce.
"Jestem bardzo zły, że odpadamy już w pierwszej rundzie, bo to nam nie przystoi. Nie ma jednak sensu wszystkiego zrzucać na to, że graliśmy jednego zawodnika mniej. Musimy wziąć to na klatę" - zaznaczył.
Pucharowy cel nie został zrealizowany
Szybkie zakończenie udziału w STS Pucharze Polski jest dla zespołu dużym rozczarowaniem. Wiślacy przystępowali do rozgrywek z zamiarem walki o najwyższe cele, dlatego porażka w Opolu wywołała w drużynie złość i żal.
"Jesteśmy wielkim klubem z ogromną historią. Naszym celem było zajść w tych rozgrywkach jak najdalej, ale w tej edycji nam się to nie udało" - przyznał Biedrzycki.
Teraz Biała Gwiazda musi jak najszybciej wyciągnąć wnioski z pucharowego niepowodzenia i skoncentrować się na kolejnych spotkaniach PKO BP Ekstraklasy.
"Musimy się pozbierać, bo świat się nie kończy. W następnych meczach ligowych będziemy dawać z siebie maksimum" - zakończył defensor Wisły Kraków.
Wywiad przeprowadzony przez red. Jakuba Kłyszejko na antenie TVP Sport.