Marcel Łubik po #WISWIE: To jeszcze nie koniec naszych możliwości
Wisła Kraków pokonała Wieczystą Kraków 2:0, a Marcel Łubik po raz pierwszy w tym sezonie zakończył ligowe spotkanie z czystym kontem. Po meczu bramkarz Białej Gwiazdy rozmawiał z Mają Strzelczyk na antenie TVP Sport. Opowiedział m.in. o pracy całego zespołu, wsparciu kibiców, coraz lepszej adaptacji Wisły do Ekstraklasy oraz rywalizacji w ofensywie.
Wisła Kraków pokonała Wieczystą Kraków 2:0, a Marcel Łubik po raz pierwszy w tym sezonie zakończył ligowe spotkanie z czystym kontem. Po meczu bramkarz Białej Gwiazdy rozmawiał z Mają Strzelczyk na antenie TVP Sport. Opowiedział m.in. o pracy całego zespołu, wsparciu kibiców, coraz lepszej adaptacji Wisły do Ekstraklasy oraz rywalizacji w ofensywie.
Po zakończeniu spotkania Łubik zdradził, że jeszcze przed pierwszym gwizdkiem rozmawiał z Jordim Sánchezem. Hiszpański napastnik zapowiedział mu, że tym razem piłka nie znajdzie się w bramce Wisły. Bramkarz odpowiedział własną prośbą do kolegów z zespołu.
– Tak było. Ja z kolei powiedziałem przed meczem, żebyśmy więcej dośrodkowywali do Jordiego, bo w ostatnich spotkaniach tych piłek dostawał trochę za mało, a przecież jest najlepszym strzelcem Ekstraklasy. Powiedziałem: dajcie mu te piłki. To zadziałało więc w dwie strony – mówił Łubik.
Bramkarz Białej Gwiazdy podkreślił jednocześnie, że pierwsze czyste konto nie jest wyłącznie jego zasługą.
– Trzeba pochwalić całą drużynę, bo wykonała niesamowitą robotę. To czyste konto nie jest tylko moją zasługą. To zasługa całej linii obrony, całej drużyny, każdego zawodnika.
Szczególnie dużo emocji przyniosła końcówka spotkania, w której Wieczysta próbowała jeszcze zdobyć bramkę. Łubik zwrócił uwagę na rolę kibiców, którzy w trudniejszych momentach pomagali zespołowi utrzymać koncentrację.
– Doping kibiców naprawdę nas niesie. Szczególnie w drugiej połowie, kiedy są za nami, czuć, jak bardzo pomaga to każdemu z nas. Cieszę się, że mogliśmy wytrzymać do końca i zachować czyste konto.
Bramkarz Wisły został również zapytany o to, czy rywalizacja z Wieczystą była dla zawodników już pełnoprawnymi derbami Krakowa, czy wciąż przede wszystkim kolejnym meczem ligowym.
– Powiedziałbym, że oczywiście były to derby. Przez cały tydzień na treningach czułem jednak przede wszystkim większe skupienie każdego zawodnika. Przy każdym przyjęciu, każdym podaniu wszyscy byli bardziej skoncentrowani, graliśmy precyzyjniej i więcej ze sobą rozmawialiśmy. Już w trakcie tygodnia było czuć, że coś się w drużynie dzieje – tłumaczył.
Łubik przyznał również, że zespół coraz lepiej odnajduje się po powrocie do najwyższej klasy rozgrywkowej.
– Nie można zapominać, że Wisła Kraków jest beniaminkiem Ekstraklasy, chociaż sami tak na siebie nie patrzymy. Nie przegraliśmy żadnego meczu u siebie, wszystkie wygraliśmy. Widać, że każdy powoli adaptuje się do tempa Ekstraklasy. Jestem szczęśliwy, że zaczynamy już pokazywać naszą jakość. Myślę jednak, że to jeszcze nie jest koniec naszych możliwości.
Jednym z tematów rozmowy była również sytuacja w ofensywie Białej Gwiazdy. Choć Ángel Rodado wciąż czeka na swoją najwyższą dyspozycję strzelecką, inni zawodnicy regularnie biorą na siebie odpowiedzialność za zdobywanie bramek.
– Cieszę się, że mamy taką drużynę. Jeśli taki niesamowity napastnik jak Ángel Rodado akurat nie strzela, mamy innych zawodników, którzy potrafią zdobywać bramki. To pokazuje szerokość i jakość naszej kadry. Dzisiaj Jérémy wszedł i strzelił, Jordi również zdobył bramkę, Ángel miał swoje sytuacje.
Łubik zaznaczył też, że Rodado pozostaje jednym z liderów zespołu niezależnie od indywidualnych statystyk.
– Ángel oczywiście chce strzelać gole, tego jestem pewien w stu procentach. Ale nie siedzi później smutny czy obrażony w szatni. Cieszy się razem z drużyną. Jest niesamowitym liderem, niezależnie od tego, czy gra, czy nie, czy strzela, czy nie. Cały czas czujemy jego wsparcie.
Na koniec bramkarz Wisły odniósł się do pracy Hiszpana na treningach i jego dalszej formy.
– On cały czas pracuje. Zostaje po treningach, strzela, próbuje złapać swój rytm. Jestem w stu procentach przekonany, że będzie zdobywał swoje bramki dla Wisły.
Źródło: TVP Sport