Jordi Sanchez po #WISWPŁ: Z naszymi Kibicami i ludźmi na trybunach, czujemy się tak, jakbyśmy grali w dwunastu
Jordi Sánchez po raz kolejny wpisał się na listę strzelców i pomógł Wiśle Kraków sięgnąć po komplet punktów. Po spotkaniu z Wisłą Płock napastnik Białej Gwiazdy mówił o swojej skuteczności, trudnym przebiegu meczu, znaczeniu zwycięstw przy Reymonta oraz wyjątkowym wsparciu płynącym z trybun. Przeczytaj całą rozmowę z napastnikiem Wisły Kraków.
"To był trudny mecz, ale ostatecznie wszystko dobrze się skończyło. Myślę, że robiłem wiele rzeczy bardzo dobrze, ale na końcu napastnika rozlicza się z goli. Teraz mam trochę szczęścia i zdobywam bramki przy pomocy całego zespołu. Koledzy często mnie szukają i właśnie dlatego strzelam gole, bo znajdują mnie w dobrych pozycjach. Chcę po prostu to kontynuować" - powiedział Jordi Sanchez po meczu z Wisłą Płock.
Trudna druga połowa spotkania.
Piątkowy mecz przyniósł zebranym kibicom wiele emocji i zwrotów akcji. Finalnie to Wisła z Krakowa przeważyła szalę na swoją korzyść i zgarnęła pełną pulę punktów.
"Myślę, że dużo biegaliśmy i walczyliśmy do samego końca. Właśnie dlatego zdobyliśmy trzy punkty. Rywale mają jednak większe doświadczenie w Ekstraklasie niż my. Przy pełnym stadionie, z naszymi kibicami i ludźmi na trybunach, czujemy się tak, jakbyśmy grali w dwunastu. To jest nasza siła tutaj, u siebie, dlatego musimy ją wykorzystywać" - docenił fanów Białej Gwiazdy.
Atmosfera na stadionie.
"Niesamowita. Chcę po prostu podziękować. Dla nas jest to bardzo ważne, ponieważ w Ekstraklasie wszystkie mecze będą tak wyrównane jak ten i często będzie decydować jedna bramka. Wiemy, że możemy zdobywać dużo goli, ale inne zespoły również mają duży potencjał. Mają bardzo dobrych napastników i zawodników ofensywnych, dlatego musimy na to uważać. Przy pełnym stadionie i naszych kibicach, tak jak mówiłem, będziemy grali w dwunastu aż do końca. To będzie dla nas bardzo pomocne"- komplementował Jordi.
Znaczenie zwycięstw przed własną publicznością.
"To jest kluczowe. Jeżeli spojrzymy na najlepsze ligi, zespołom, które wygrywają u siebie, jest dużo łatwiej utrzymać się w lidze albo zachować dobrą dyspozycję do końca sezonu. Będziemy próbowali robić to tydzień po tygodniu"- przekonywał.
"Teraz mamy jednak dwa mecze wyjazdowe i tam również chcemy walczyć. W zeszłym tygodniu graliśmy z dobrym rywalem, w bardzo trudnych warunkach pogodowych i walczyliśmy do końca, ale ostatecznie nie udało nam się zdobyć trzech punktów. W następnym meczu z Górnikiem Zabrze spróbujemy to zrobić" - zakończył strzelec jednej z bramek Jordi Sanchez.