Jérémy Guillemenot po #WISWIE: To był dla mnie wyjątkowy moment

Jérémy Guillemenot zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach Wisły Kraków, przyczyniając się do zwycięstwa 2:0 z Wieczystą Kraków. Po spotkaniu napastnik opowiedział o emocjach związanych z trafieniem przed własną publicznością, atmosferze przy Reymonta oraz wyjątkowej dedykacji gola.

Fot. Bartek Ziółkowski

Jérémy Guillemenot zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach Wisły Kraków, przyczyniając się do zwycięstwa 2:0 z Wieczystą Kraków. Po spotkaniu napastnik opowiedział o emocjach związanych z trafieniem przed własną publicznością, atmosferze przy Reymonta oraz wyjątkowej dedykacji gola.

Jeremy, trudno chyba wyobrazić sobie lepszy debiut przed własną publicznością – zwycięstwo 2:0 i od razu bramka. Jak się teraz czujesz?

Czuję się naprawdę dobrze. Ciężko pracowałem na ten moment. Zdobyłem bramkę, a to nie był łatwy mecz, dlatego strzelenie drugiego gola było dla nas bardzo ważne. Jestem dumny z siebie, ale przede wszystkim jestem dumny z całej drużyny.

Jak zapamiętałeś akcję bramkową i sam moment, kiedy piłka wpadła do siatki?

Powiedziałem Mikiemu, żeby podał mi piłkę, a później oddałem strzał. Już w momencie uderzenia miałem przeczucie, że piłka leci prosto do bramki. Byłem niesamowicie szczęśliwy.

To był dla mnie bardzo ważny moment. Zaraz po bramce wszyscy zawodnicy podbiegli, żeby cieszyć się razem ze mną i to naprawdę wiele dla mnie znaczyło.

To był twój pierwszy mecz przed naszymi kibicami w roli zawodnika Wisły i od razu zaznaczyłeś go golem. Tak wyobrażałeś sobie ten moment?

Zawsze wyobrażasz sobie takie chwile, ale kiedy naprawdę się wydarzą, czujesz się trochę jak we śnie. Myślę, że każdy zawodnik chciałby zdobyć bramkę podczas swojego pierwszego występu przed własną publicznością.

Dla mnie, jako napastnika, strzelanie goli jest bardzo ważne. Dzisiaj udało mi się zdobyć naprawdę ładną bramkę i mam nadzieję, że będzie ich jeszcze wiele.

Czy dedykujesz tę bramkę komuś szczególnemu?

Tak. Ta bramka była dla mnie bardzo ważna, ponieważ tego lata zmarła moja babcia. Chciałbym zadedykować tego gola właśnie jej, ale również całej mojej rodzinie. To nie był dla nas łatwy czas.

Czasami przychodzą takie momenty, kiedy chcesz zadedykować bramkę komuś szczególnemu i ta zdecydowanie była dla niej.

Po raz pierwszy mogłeś również poczuć atmosferę naszego stadionu z murawy jako zawodnik Wisły. Jak odebrałeś ten mecz, doping kibiców i ich reakcję po twojej bramce?

To było niesamowite. Naprawdę czuć wsparcie płynące z trybun, a kiedy kibice skandowali moje imię, było to dla mnie wyjątkowe uczucie.

Gra się tutaj łatwiej, kiedy czujesz, że wszyscy stoją za drużyną. Po zdobyciu bramki naprawdę poczułem tę atmosferę i to, że cały stadion cieszy się razem ze mną. Chciałbym po prostu podziękować kibicom za to wsparcie.

Wygraliśmy 2:0 i po raz pierwszy w tym sezonie zachowaliśmy czyste konto. Jak oceniasz występ całej drużyny, szczególnie pod względem kontroli meczu i pracy bez piłki?

Zachowanie czystego konta było dla nas bardzo ważne. To nie był łatwy mecz. Kiedy pojawiłem się na boisku, musieliśmy wykonać dużo pracy w defensywie.

Później udało mi się zdobyć drugą bramkę w bardzo ważnym dla nas momencie. Po tym golu cała drużyna pracowała i biegała jeden za drugiego, żeby utrzymać wynik i nie stracić bramki.

Dzisiaj najważniejsza była cała drużyna i nasi kibice. Zrobiliśmy to wszyscy razem.