Mariusz Jop przed #ODRWIS: „Każde zwycięstwo buduje”

Przed meczem Pucharu Polski z Odrą Opole trener Wisły Kraków Mariusz Jop ocenił sytuację kadrową, zapowiedział rotację w bramce, przedstawił profil nowego zawodnika oraz przeanalizował rywala.

Fot. Bruno Opoka

Przed meczem Pucharu Polski z Odrą Opole trener Wisły Kraków Mariusz Jop ocenił sytuację kadrową, zapowiedział rotację w bramce, przedstawił profil nowego zawodnika oraz przeanalizował rywala.

Sytuacja kadrowa zespołu
Pytany o stan zdrowotny drużyny przed meczem z Odrą Opole oraz o powroty zawodników kontuzjowanych do treningów, trener odparł: „Kontuzjowani robią stałe postępy, ale też tradycyjnie odpowiem, tak jak ostatnio, nie zdradzając szczegółów. Sytuacja generalnie się poprawia, to jest dobra informacja, natomiast też nie chciałbym mówić o szczegółach, kto kiedy i tak dalej”.

Obsada pozycji bramkarza i rotacja w składzie
Pytany o szanse dla dublerów w rozgrywkach pucharowych oraz ewentualną obecność Patryka Letkiewicza w wyjściowym składzie, szkoleniowiec Wisły Kraków potwierdził: „Tak, akurat w tym przypadku myślę, że mogę tutaj to powiedzieć, bo jest to tak specyficzna pozycja, że jak nie stosuje się takiej rotacji w pucharach, to jeżeli pierwszy bramkarz jest zdrowy i prezentuje się dobrze, to ten zastępca ma duży problem, żeby łapać minuty. Na pewno byśmy chcieli rozwijać dalej Letę. W treningu się prezentuje bardzo dobrze, dlatego też planowaliśmy już wcześniej, że w meczu pucharowym będzie mógł zagrać od początku”.

Dziennikarz dopytywał również o głębokość zmian w polu w kontekście nadchodzącego meczu ligowego. „My chcemy się skupić teraz na tym, co nas czeka jutro, bo tego czasu do wypoczynku nie mamy dużo. Wiem, jaka jest specyfika spotkań pucharowych. Kto w jakiej lidze gra, nie ma aż tak dużego znaczenia. Wielokrotnie się też o tym przekonaliśmy, więc my chcemy się skupić na tym, co przed nami, przygotować jak najlepiej. Akurat na spotkanie pucharowe możemy zabrać tylko 20 zawodników, więc jedziemy w szerokim gronie. Oczywiście jest idea w głowie mojej, sztabu, jakie będą korekty i czy będą korekty, ale o tym nie chciałbym w szczegółach mówić” – zaznaczył Mariusz Jop.

Ocena rywala – Odra Opole i styl pracy trenera
Poproszony o ocenę ułatwień w przygotowaniach wynikających z częstej rywalizacji z Odrą Opole w ubiegłych latach, trener odniósł się do osoby szkoleniowca przeciwników: „Ja myślę, że tutaj bardziej znajomość pracy trenera Tomczyka, bo myślę, że jest to trener, który jest powtarzalny w tym, co robi. Myślę, że dobrze pamiętamy poprzedni sezon i pierwszą rundę Polonii Bytom, jak się prezentowali. Myślę, że praca trenera Tomczyka jest podobna do tego, jaką wykonywał właśnie w Bytomiu, jest tam dużo powtarzalności, to, z czego był znany ten zespół. Myślę, że Odra coraz bardziej przypomina zespół Polonii, czyli zespół intensywny, czyli zespół, który jest dobrze zorganizowany, który jest cały czas proaktywny, który wypycha zespół, wysoki, silny fizycznie, groźny przy stałych fragmentach gry. Myślę, że to jest coś, co jest charakterystyczne dla pracy trenera Tomczyka i wydaje mi się, że tak jak początki w pierwszej lidze mieli trudne, to z każdym meczem ten zespół gra na miarę oczekiwań trenera. Oczywiście zachowując proporcje, bo to nie jest tak proste wejść z systemem gry, z odpowiednim reżimem pracy, żeby zawodnicy się do tego zaadoptowali. Myślę, że widać, że ten zespół gra naprawdę nieźle. Oglądałem ostatnie spotkanie z ŁKS-em i wynik remisowy, ale w mojej ocenie Odra była zespołem lepszym”.

Zapytany o konieczność zachowania czujności wobec zespołów z niższych klas rozgrywkowych w rozgrywkach pucharowych, odpowiedział: „Myślę, że jest jedna prosta piłkarska prawda, że na papierze jeszcze nikt nigdy meczu nie wygrał. Najważniejsze jest to, co się pokazuje na boisku. To, że się gra w wyższej klasie rozgrywkowej, trzeba zawsze udowodnić na murawie swoją postawą, zaangażowaniem i jakością. Tutaj nie ma innej drogi”.

Sprawdzian dla zawodników z mniejszą liczbą minut
W odpowiedzi na pytanie, czy mecze pucharowe traktuje jako przegląd wojsk oraz okazję dla graczy występujących rzadziej, trener stwierdził: „Nie chciałbym tak bezpośrednio na to pytanie znowu odpowiadać. Na pewno zawodnicy, którzy są w szerokiej kadrze, widzimy ich na co dzień w treningu, widzimy ich zaangażowanie, widzimy jak pracują. Znamy ich dobrze, bo z większością pracujemy nie pół roku, a półtora roku czy nawet dwa lata, więc wszyscy są gotowi, wszyscy są przygotowani fizycznie i mentalnie do tego meczu, natomiast co do konkretów, to dopiero przed meczem”.

Kibice Wisły na meczach wyjazdowych
Kwestię obecności kibiców Białej Gwiazdy na wyjazdowych meczach w Opolu oraz Kielcach trener skomentował następująco: „Oczywiście jest to dodatkowe wsparcie. My zawsze bardzo zabiegaliśmy mocno o to, żeby oni mogli oglądać spotkania wyjazdowe. Cieszę się, że akurat w jutrzejszym meczu i w sobotnim będą mogli normalnie uczestniczyć w tym wydarzeniu. Myślę, że nigdy nie było tam żadnych niewłaściwych zachowań, wspierali nas bardzo mocno, więc ja się cieszę, że tak będzie również w tych spotkaniach”.

Logistyka i organizacja mikrocyklu
Pytany o plan logistyczny na najbliższe dni obejmujący mecze wyjazdowe w Opolu i Kielcach, Mariusz Jop wyjaśnił: „Odległości nie są duże, mecz w Opolu też nie jest późno, bo o 17:30, więc standardowo po meczu wracamy. Później środa, czwartek, piątek trenujemy na własnych obiektach w Myślenicach i w piątek popołudniu wyjeżdżamy do Kielc”.

Warianty taktyczne zespołu
Na pytanie o ewentualne modyfikacje w ustawieniu i przyjęcie bardziej ofensywnego wariantu taktycznego ze względu na grę z rywalem z niższej ligi, odpowiedział: „Strategia na mecz jest przygotowana, na tyle, na ile mogliśmy to zrobić w trakcie zajęć, to z zrobiliśmy. Natomiast nie chciałbym w tym momencie mówić, w którą stronę jeżeli chodzi o strategię będziemy chcieli pójść”.

Charakterystyka Jeremyego Guillemenota i współpraca z Ángelem Rodado
Jeden z dziennikarzy prosił o analizę profilu Jeremyego Guillemenota oraz ocenę możliwości jego wspólnej gry w wyjściowym składzie z Ángelem Rodado. „Myślę, że tak, bo wiemy, że Ángel jest piłkarzem, który może grać na pozycji 9 i 10, i wielokrotnie w Wiśle Kraków był na tych dwóch pozycjach, i na jednej, i na drugiej potrafi się odnaleźć, i potrafi z obydwu tych pozycji strzelać gole. Jeremy też jest piłkarzem, który może jest troszeczkę bardziej dziewiątką, ale on również na tej obniżonej pozycji numer 10 potrafi funkcjonować. Ja mówiłem już kiedyś, że Jeremy jest piłkarzem, który na pewno jest takim typem sprytnego piłkarza, inteligentnego na boisku, dobrze czuje przestrzenie, dobrze czuje to, co się dzieje wokół niego. Pokazał w ostatnim meczu, że potrafi zdobywać bramki z dystansu, ale to też jest piłkarz, który jest obunożny, potrafi się odnaleźć w polu karnym i to też taki jest trochę lis pola karnego. Potrafi się znaleźć w odpowiednim miejscu tak, żeby sobie wykreować sytuację do zdobycia gola” – ocenił opiekun krakowian.

Znaczenie wygranej dla morale drużyny
Zapytany, czy ewentualne zwycięstwo da drużynie impuls pewności siebie przed występami w PKO BP Ekstraklasie, odpowiada: „Myślę, że każde zwycięstwo to są pozytywne emocje i każde zwycięstwo daje zespołowi taki dobry impuls, mocny impuls. Ja nawet sam pamiętam po sobie, że jak się wygrywało mecze, to i ten cały proces regeneracji po takim spotkaniu zawsze przebiegał szybciej, człowiek miał wrażenie, że na drugi dzień już może grać kolejny mecz. Oczywiście każde zwycięstwo buduje i myślę, że bez względu na to z kim gramy, czy mecz pucharowy, czy mecz ligowy, to ten efekt zwycięstwa jest taki sam”.

Sentymenty oraz motywacja w rozgrywkach pucharowych
Poproszony o wspomnienia z debiutanckiego spotkania w roli szkoleniowca Wisły Kraków z Odrą Opole oraz nastawienie do pucharowej rywalizacji, trener wyjaśnił: „To zupełnie był inny zespół, inny moment, graliśmy u siebie, więc tych różnic jest dosyć dużo. Nie mam żadnego sentymentu, dla mnie to jest jak każdy inny rywal”.

Dopytywany o sportową złość po niepowodzeniach w poprzedniej edycji Pucharu Polski, dodał: „Oczywiście, że tak. Bardzo nie lubię przegrywać i każda porażka mnie boli, tym bardziej że w ostatnim sezonie z zespołem notowanym niżej. My w poprzedniej edycji przegraliśmy też z Polonią Warszawa na wyjeździe, także pamiętam doskonale te mecze, jak one wyglądały i są to takie chwile, które sprawiają, że te emocje wracają do mnie i są to oczywiście emocje negatywne. Czuję wtedy taką sportową złość, że nie chciałbym do tego dopuścić”.

Kwestie formalne i dyspozycja Victora Meseguera
Pytany o załatwienie spraw formalnych związanych z uprawnieniem do gry Victora Meseguera oraz o pierwsze wrażenia z jego treningów z zespołem, trener poinformował: „Jeszcze nie mam jeszcze potwierdzenia, ale wiem, że tam było bardzo blisko, żeby ta kwestia była załatwiona. To było już tylko po stronie związku, naszej federacji, żeby to zaakceptować, więc myślę, że to jeżeli już nie jest zrobione, to będzie zrobione i planujemy go zabrać”.

Odnosząc się do formy sportowej nowego zawodnika, uzupełnił: „Na pewno jest to piłkarz, który ma duże umiejętności indywidualne jeżeli chodzi o czucie przestrzeni, jeżeli chodzi o decyzje. Widać, że jest to piłkarz, który dużo widzi na boisku, czyli poza tym, że ma niezły odbiór, jest zawodnikiem wysokim jak na środkowego pomocnika, to na pewno też jest w stanie nam pomóc jeżeli chodzi o budowanie ataków, o nawet takie podanie otwierające, o finalizację w polu karnym. Jest to piłkarz, który generalnie ma duże umiejętności. Oczywiście my też wiemy, że on miał taką przerwę w treningach z zespołem, dlatego na pewno potrzebuje trochę czasu, żeby do tej dyspozycji fizycznej i takiej zrozumienia trochę tego, jak my funkcjonujemy jako zespół, do poznania kolegów z drużyny. To na pewno wymaga wszystko czasu, natomiast funkcjonuje całkiem dobrze jak na te kilka dni”.

Ocena stanu nowej murawy przy R22
Pytany o jakość i przygotowanie nowej murawy na stadionie przy ulicy Reymonta, trener podsumował: „Biorąc pod uwagę, że ona dosyć późno była rozwinięta cała, to całkiem przyzwoicie to wyglądało. Na pewno ta murawa też potrzebuje trochę czasu, żeby ta trawa znowu zaczęła rosnąć, żeby ją skosić kilka razy. Myślę, że już na kolejne spotkanie ligowe w domu ona powinna być taka powiedzmy optymalna. Był tam taki jeden chyba moment w drugiej połowie, gdzie się kawałek tej murawy tak dosyć mocno wyrwał, ale generalnie myślę, że na ten moment poziom tej murawy jest całkiem niezły”.

Pełne nagranie z konferencji prasowej jest dostępne na oficjalnym kanale YouTube Wisły Kraków – zachęcamy do oglądania oraz zostawienia subskrypcji, aby być na bieżąco z materiałami z klubu.