Mariusz Jop po #WISWIE: Cieszę się bardzo, że trzy punkty zostały na naszym stadionie

Wisła Kraków pokonała Wieczystą Kraków. Trener Mariusz Jop ocenił defensywę, realizację założeń taktycznych, zachowanie zawodników oraz proces adaptacji zespołu w PKO BP Ekstraklasie.

Fot. Bartek Ziółkowski

Wisła Kraków pokonała Wieczystą Kraków. Trener Mariusz Jop ocenił defensywę, realizację założeń taktycznych, zachowanie zawodników oraz proces adaptacji zespołu w PKO BP Ekstraklasie.

Ocena meczu i postawa zespołu
Podsumowując spotkanie derbowe, trener Mariusz Jop pogratulował drużynie wygranej: „Duże gratulacje dla zespołu. Na pewno Wieczysta to jest wymagający rywal, który ma dużo atutów ofensywnych. Myślę, że w dzisiejszym meczu pokazaliśmy, że możemy kontrolować mecz, będąc w posiadaniu piłki, ale też będąc bez piłki. Myślę, że dzisiaj dobra praca całego zespołu, jeżeli chodzi o grę defensywną. W średniej i w niskiej obronie były takie dosyć długie momenty w drugiej połowie, ale też po kontrataku, po przechwycie piłki zdobyliśmy pierwszego gola. Także cieszę się bardzo, że zagraliśmy na zero. Cieszę się, że dzisiaj byliśmy efektywni w tym, co robiliśmy. Mieliśmy swoje momenty też, żeby ten mecz zamknąć wcześniej, ale dobra robota. Cieszę się bardzo, że trzy punkty zostały na naszym stadionie. Gratuluję też kibicom. Fantastyczny doping, pełny stadion, to jest coś, do czego przywykliśmy i dziękuję za doping”.

Przebieg pierwszej połowy i kreowanie sytuacji
Pytany o ostrożniejszy przebieg pierwszej części spotkania i brak dużej liczby sytuacji bramkowych, szkoleniowiec odpowiedział: „My byliśmy na pewno w pierwszej połowie zdecydowanie dłużej w budowaniu ataków. Czekaliśmy na to, żeby wykreować przestrzeń do tego, żeby zawodnik z piłką miał czas. Trzeba powiedzieć, że Wieczysta też nieźle zamykała środek. Tam bardziej przez boczne sektory mieliśmy możliwość przeprowadzania ataków. Mieliśmy też tam kilka niezłych momentów, gdzie trochę zabrakło mi decyzji o strzale przede wszystkim. Dwa, trzy momenty były, gdzie wiedząc, że jest bramkarz, który jednak przez trzy lata miał bardzo mało spotkań rozegranych, to było to coś, co chcieliśmy. Na pewno większej liczby tych strzałów z dwudziestego metra, powiedzmy mniej więcej z centrum. Trochę mi tego zabrakło w pierwszej połowie. Natomiast nie powiedziałbym, że tutaj jakoś się ograniczaliśmy. To bardziej wynikało w mojej ocenie z niezłej organizacji gry obu zespołów w defensywie”.

Postawa w niskiej obronie i czyste konto
Poproszony o ocenę zachowania defensywy, która po raz pierwszy w sezonie nie straciła bramki, trener zaznaczył: „Nawet nie patrzyłem na to w ten sposób, że jesteśmy pierwszym zespołem. Wiedzieliśmy, jaka jest siła tej drużyny, jeżeli chodzi o ofensywę i faktycznie dzisiaj ta obrona niska szczególnie była dobra w naszym wykonaniu. Tam było kilka korekt, byliśmy bardziej proaktywni, bardziej agresywni, lepiej blokowaliśmy centrum. Uderzenia, właśnie z tej przestrzeni w Box Defense broniliśmy też skutecznie. Także tutaj na pewno jesteśmy zadowoleni, ale co ważniejsze, to broniąc się właśnie w niskiej obronie, wykorzystaliśmy też swoje momenty do ataków szybkich, bo mieliśmy po takich sytuacjach też swoje momenty do strzelenia goli”.

Początek sezonu i adaptacja do ligi
Zapytany o postawę zespołu w pierwszych kolejkach rozgrywek, Mariusz Jop podsumował proces oswojenia się z nowym poziomem rozgrywkowym: „Myślę, że początek tego sezonu był trochę nerwowy w naszym wykonaniu. Było widać, że niektórzy piłkarze czują ten stres, że są w najwyższej lidze. Ja to widziałem na boisku, bo obserwowałem ich w tygodniu, widziałem, jak potrafimy budować ataki, jakie zachowania indywidualne zawodników, a widziałem też, jak przyszły spotkania te pierwsze i widziałem tam zachowania inne. Wynikało to właśnie ze stresu, z tego, że trzeba było się oswoić trochę z tą ligą. Myślę, że dwa ostatnie mecze bardziej przypominamy już ten zespół, który był w pierwszej lidze. Oczywiście tutaj są inne zespoły, mam tu na myśli jakościowo inne zespoły, zdecydowanie na wyższym poziomie. Myślę jednak, że powoli czujemy się tutaj coraz pewniej, coraz lepiej. To jest na pewno coś, co widać, że zespół robi postępy i mnie to bardzo cieszy”.

Szybka zmiana Kacpra Dudy
Dziennikarz zapytał o powody wycofania Kacpra Dudy na początku drugiej połowy w kontekście ukarania go żółtą kartką oraz ryzyka kolejnych fauli. „Dlatego został zmieniony dosyć szybko w drugiej połowie” – krótko wyjaśnił szkoleniowiec Wisły Kraków.

Radość z wygranych derbów
Zapytany o satysfakcję ze zwycięstwa w meczu derbowym po wcześniejszych remisach na pierwszoligowym poziomie, trener przyznał: „To już mówiłem, że się cieszę i gratuluję. Nie udało się, tylko myślę, że ciężką pracą zasłużyliśmy na to zwycięstwo. Oczywiście, że się cieszę, zespół też się cieszy. Myślę, że zasłużył dzisiaj na pochwały i w pełni zasłużone zwycięstwo z naszej strony”.

Praca nad defensywą pola karnego
Zwracając uwagę na skuteczne interwencje we własnym polu karnym, zapytano trenera o natężenie treningów tego elementu: „Box Defense to jest jeden z tematów, który powtarzamy regularnie każdego tygodnia od dwóch lat prawie. Więc to nie jest coś, co zaczęliśmy robić teraz. Robimy to bardzo regularnie, bo jest to bardzo ważny element” – odpowiedział opiekun zespołu.

Reakcja przy linii bocznej
Pytany o emocjonalną interakcję i przekazywanie uwag w kierunku Ángela Rodado w końcowych minutach meczu, opiekun krakowian sprecyzował: „Może jakaś korekta była, żeby przesunąć albo odbudować swoją pozycję. Zawodnicy wiedzą, że jeśli chodzi o działania ofensywne, tutaj daję im swobodę. Natomiast jeżeli chodzi o powroty, o działania w defensywie, no to tutaj każdy musi dawać z siebie maksa. Nie wiem, czy to było w stosunku do Rodado, bo nie pamiętam dokładnie sytuacji, nie wiem, o którą chodzi. Czasami gdzieś tam staram się korygować i mobilizować zawodników do tego, żeby jeszcze dali więcej, bo wiem, że jest to trudny moment dla nich. Wiem, że pracują bardzo ciężko i czasami potrzeba impulsu z boku, żeby jeszcze trochę tam docisnąć”.

Analiza zmian taktycznych i personalnych Wieczystej
Poproszony o wskazanie różnic w grze rywali po zmianie na stanowisku trenera oraz personalnych korektach w ich składzie, Mariusz Jop wyjaśnił: „Były cztery zmiany w stosunku do ostatniego meczu. Trener zmienił bramkarza i dwóch bocznych obrońców i wstawił Koulourisa, cofając Christiansena do środka pola za Ledermana. Myślę, to co było widoczne, to całkiem dobrze zamykali środek pola. Skupili się na tym, żeby zamknąć nasze dwie szóstki w momencie, kiedy budowaliśmy swoje ataki. Widać było, że nie mieli recepty za bardzo co zrobić, jeżeli angażowaliśmy w budowanie Marcela, bo tu nie mieli pomysłu, jak do tego podejść agresywnie. To były też takie momenty, w których my mogliśmy trochę właśnie odpocząć z piłką, przygotować swój atak. Czasami za szybko się zamykaliśmy, bo myślę, że można było też jeszcze mocniej ich zmusić do biegania bez piłki. Bo też taki to był jeden z celów na ten mecz, żeby zmusić rywala do tego, czego tak zazwyczaj nie lubi robić, czyli do obrony. Myślę, że w defensywie to ten zespół był może trochę mniej rozbiegany niż w ostatnim meczu. Jeżeli chodzi o ofense, było tam dalej sporo rotacji w środku pola, tutaj się to nie zmieniło w stosunku do tego, co preferował trener Moskal”.

Ewentualne odejścia z klubu
W odpowiedzi na pytanie o potencjalne ruchy kadrowe z klubu zawodników poszukujących regularnej gry, Mariusz Jop odparł: „Na razie nie ma żadnych ruchów. Jak będą, to pewnie będzie informacja ze strony klubu”.

Plan na mecz z Odrą Opole
Pytany o wybory składu i ewentualne szanse dla zawodników grających mniej przed nadchodzącym meczem z Odrą Opole, trener zaznaczył: „Do meczu jest jeszcze kilka dni, więc nie chcemy tutaj deklarować przed tym, jak zawodnicy otrzymają taką informację, kto gra, kto nie”.

Podsumowanie wypowiedzi trenera rywali (Željko Kopić)

Željko Kopić po #WISWIE: „Jestem bardzo zadowolony jak rozpoczęliśmy mecz”

Początek meczu i stracone bramki
Szkoleniowiec Wieczystej ocenił postawę drużyny na otwarciu spotkania oraz błędy skutkujące utratą goli: „Gratulacje dla Wisły za zwycięstwo w tym meczu. Podobało mi się, jak weszliśmy w ten mecz, mieliśmy posiadanie piłki, atakowaliśmy, kontrolowaliśmy to spotkanie. W drugiej części pierwszej połowy Wisła doszła do głosu, miała troszeczkę więcej sytuacji i gra się wyrównała. Plan na drugą połowę był taki, aby kontynuować to, co robiliśmy w pierwszej połowie – czyli dalej atakować i wykorzystywać przestrzenie za blokiem obronnym Wisły. Ale właśnie w takiej sytuacji, kiedy to oni mieli piłkę, stracili ją i z kontrataku stracili bramkę. Próbowali atakować po tej pierwszej straconej bramce, ale znów nadziali się na kontrę Wisły. Wisła strzeliła drugą bramkę po strzale z dystansu i było praktycznie po meczu. Chciałbym pochwalić swój zespół za to, z jakim animuszem wyszli na to spotkanie, ile energii pokazali w tym meczu. Natomiast na pewno musimy skupić się na grze w obronie, bo po raz kolejny tracimy bramkę po złym zachowaniu w polu karnym i tak też było w poprzednich meczach, więc mamy nad czym pracować. I tak samo z przodu – czasami staraliśmy się grać zbyt koronkowo, zbyt wiele razy dotykaliśmy piłki w polu karnym Wisły, zamiast być troszeczkę bardziej skutecznymi i bezpośrednimi”.

Kulisy podjęcia pracy w Wieczystej
Dziennikarz zapytał o powody przyjęcia oferty oraz cele postawione przed nowym szkoleniowcem: „Tak działa rynek piłkarski. Kiedy zarząd i właściciel decydują się na zmianę trenera, otrzymałem telefon. Rozmawialiśmy o projekcie, o jakości zawodników, o jakości zespołu i podjąłem decyzję po przeanalizowaniu wszystkiego, co klub robił. Przekonała mnie perspektywa rozwoju i wierzę w ten projekt”.

Wnioski taktyczne i praca nad zespołem
Zapytany o mankamenty w grze obronnej oraz w sferze ofensywnej i planowane korekty, trener zaznaczył: „Ogólnie musimy być bardziej konkurencyjni, ponieważ mamy naprawdę dobre momenty w grze, ale w tych najważniejszych musimy grać bardziej bezpośrednio. Musimy też więcej walczyć na boisku. To są kwestie techniczne i taktyczne, które musimy poprawiać na treningach, poprzez analizę i odpowiedni sposób pracy. Będziemy analizować każdy trening oraz mecz i szukać najlepszych rozwiązań”.

Kwestia wzmocnień kadrowych
Pytany o ocenę potencjału obecnego zespołu oraz ewentualne transfery do końca okienka, odpowiedział: „Zespół ma jakość, ale rozmawialiśmy także o liczebności kadry. Dyskutowaliśmy o dwóch lub trzech pozycjach, ale tylko wtedy, jeśli pojawi się zawodnik, który podniesie poziom zespołu”.

Ocena atmosfery na stadionie
Zapytany o wrażenia z oprawy meczu derbowego i oprawy na trybunach: „Boisko, stadion, kibice, atmosfera na najwyższym poziomie, ale oczywiście byłbym dużo bardziej szczęśliwy, gdybyśmy wygrali ten mecz. Nie chcę być trenerem drużyny, która pięknie gra na pięknych stadionach, przy pięknej atmosferze, ale na końcu nie wygrywa. Skupiam się na wyniku własnej drużyny”.

Występ debiutantów
Poproszony o komentarz do gry nowych zawodników, Efthymiosa Koulourisa oraz Marko Marića (Chavlina): „Koulouris ma ogromną jakość, co udowodnił w swojej karierze, ale potrzebuje trochę czasu, aby zgrać się z zespołem. Podobnie Chavlina, który dołączył nieco później i potrzebuje czasu na aklimatyzację. Pojawiły się pewne błędy, ale musimy zbudować spójność, ducha zespołu i rozwijać się z meczu na mecz, niezależnie od indywidualnych pomyłek”.

Wizja prowadzenia zespołu
Dziennikarz zapytał, czy ofensywny i dominujący styl z pierwszych fragmentów meczu będzie docelowym stylem zespołu: „Tak, tak właśnie widzę futbol i tak chcę, żeby grała moja drużyna. Są różne sposoby grania i szanuję inne podejścia, ale chcę, aby mój zespół kontrolował mecz, miał silnych pomocników kontrolujących grę między liniami i szybko zmieniał strony. Chcę, aby zawodnicy grali z pewnością siebie, co wymaga czasu i zgrania. Do tego dochodzi stabilność w defensywie i wygrywanie pojedynków jeden na jeden. Wiem, że to nie jest łatwy styl, ale przez całą karierę staram się tak prowadzić swoje zespoły”.

Charakterystyka ligi
Zapytany o porównanie realiów PKO BP Ekstraklasy do swoich wcześniejszych doświadczeń trenerskich: „Oglądałem i analizowałem mecze PKO BP Ekstraklasy, ale proszę dać mi trochę czasu na dokładne porównania. Widać, że PKO BP Ekstraklasa wymaga dużej intensywności, walki w pojedynkach oraz kładzie duży nacisk na stałe fragmenty gry. Szanuję styl prezentowany w tej lidze, ale chcę wdrożyć własną wizję”.

Czas potrzebny na wdrożenie własnego pomysłu
Na pytanie o horyzont czasowy niezbędny do poukładania gry drużyny według własnych założeń, odparł: „W piłce nożnej trenerzy mają wszystko poza czasem. Przepracowaliśmy trzy dni na analizie i wprowadzaniu pierwszych elementów, i od kolejnego tygodnia kontynuujemy tę pracę, aby jak najszybciej poprawić naszą grę”.

Pełne nagranie z konferencji prasowej jest dostępne na oficjalnym kanale YouTube Wisły Kraków – zachęcamy do oglądania oraz zostawienia subskrypcji, aby być na bieżąco z materiałami z klubu.