Ellie Youan po #POGWIS: Jesteśmy dobrą drużyną i najlepsze mamy przed sobą

Pierwsza bramka i debiut w wyjściowym składzie – Ellie Youan ocenia remis Wisły z Pogonią, w którym drużyna dwukrotnie odrabiała straty. Skrzydłowy mówi o zadaniach wyznaczonych przez trenera i podkreśla, że zespół jest w trakcie rozwoju i najlepsze ma jeszcze przed sobą.

Fot. Bartek Ziółkowski

Pierwsza bramka i debiut w wyjściowym składzie – Ellie Youan ocenia remis Wisły z Pogonią, w którym drużyna dwukrotnie odrabiała straty. Skrzydłowy mówi o zadaniach wyznaczonych przez trenera i podkreśla, że zespół jest w trakcie rozwoju i najlepsze ma jeszcze przed sobą.

Dzisiaj to skrzydłowi wzięli na swoje barki ciężar zdobywania bramek. Taki był pomysł na mecz z Pogonią?

Ellie Youan: Trener prosił nas, żebyśmy robili różnicę w ofensywie, ale jednocześnie nie zapominali o obowiązkach w defensywie. Myślę, że przez większość meczu realizowaliśmy to całkiem dobrze. Niestety nie udało się wygrać, ale przynajmniej zdobyliśmy punkt.

Dwukrotnie przegrywaliśmy, ale i dwukrotnie odrabialiśmy straty. Pokazaliśmy charakter, ale niestety tylko remis. Czego zabrakło Twoim zdaniem?

Myślę, że cały czas jesteśmy w trakcie rozwoju. Minęło trochę czasu, odkąd Wisła grała w PKO BP Ekstraklasie, dlatego nie martwię się o nasz zespół. Sezon jest długi, a mamy dobrą drużynę. W niedzielę byliśmy naprawdę blisko zwycięstwa, ale jestem pewien, że będziemy jeszcze lepsi.

W niedzielę po raz pierwszy znalazłeś się w wyjściowym składzie Wisły Kraków i zdobyłeś swoją pierwszą bramkę. Jak oceniasz swój występ?

Przede wszystkim cała chwała Bogu, ponieważ przez ostatnie dwa lata wiele przeszedłem. Cieszę się, że znów mogę grać w piłkę, bo właśnie na boisku czuję się najbardziej komfortowo.

Jeśli chodzi o mój występ, zrobiłem to, o co prosił mnie trener i cały sztab, i dzięki temu udało mi się zdobyć bramkę. Skoro zdecydowali się na mnie, to znaczy, że wierzą, że mogę pomóc drużynie. Mam nadzieję, że będę mógł dalej podążać w tym kierunku.